Batoniki owsiane

Batoniki owsiane

Dziś przepis na bardzo fajną alternatywę dla słodkich batoników czy ciastek jedzonych w formie przekąsek kiedy nie ma czasu na coś konkretniejszego. Te batoniki owsiane szczególnie lubię, ponieważ nie dodajemy tutaj właściwie żadnego tłuszczu typu masło czy olej. Są bardzo sycące, nadają się idealnie na drugie śniadanie, czy małą przekąskę w razie nagłego głodu.

Ich ogromną zaletą jest to, że za każdym razem możemy zmieniać ich smak poprzez zmienianie dodatków. Możemy tu dodać świeże owoce, suszone, orzechy, pestki, różne przyprawy czy nawet konfitury, na co tylko mamy ochotę!

Składniki (na wersję bazową)

  • 2 szklanki płatków owsianych górskich
  • szklanka mleka *
  • jajko całe lub dwa białka 
  • jeden banan 
  • 2 łyżki cukru/miodu/ksylitolu (można pominąć)
  • ulubione dodatki – suszone owoce, starte jabłko, truskawki, orzechy, pestki itp.
  • przyprawy (opcjonalnie) np. cynamon, kardamon, imbir itp.

 * Mleko może być dowolne, takie jakie lubimy. Zamiast mleka można także użyć soku, np. jabłkowego. Wtedy warto dodać mniej składnika słodzącego, bo sok ma już w sobie fruktozę.

Przygotowanie

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Płatki umieszczamy w misce i dolewamy mleko (lub sok) oraz dodajemy jajko/białka. Wszystko mieszamy i odstawiamy na ok. 15 minut, aby płatki napęczniały. Następnie dodajemy rozgniecionego banana (im banan dojrzalszy tym lepiej), jeśli chcemy to dosładzamy oraz wrzucamy dodatki i przyprawy. W mojej wersji znalazły się pestki słonecznika, cynamon i pół startego jabłka na tarce oraz do dekoracji dodałam kilka śliwek na wierzch. Masę przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Możemy użyć tortownicy o średnicy 24 cm lub prostokątnego naczynia żaroodpornego lub kwadratowej blaszki. Masa powinna się zapiekać przez ok. pół godziny. Po upieczeniu wyjmujemy ją z piekarnika i lekko studzimy.

Pamiętajmy, że dokładny czas pieczenia zależy od wybranej foremki. Im masa jest cieńsza w formie, tym ten czas będzie krótszy. Uważam, że optymalna grubość to 1-2 cm.

Lekko przestudzone ‘ciasto’ kroimy i nadajemy naszym batonikom taki kształt jaki chcemy. Możemy je od razu zjeść lub spakować część do pudełka i zabrać w drogę. Pozostałe batoniki chowamy do lodówki. Świetnie smakują z jogurtem, szklanką mleka, kakao lub po prostu z kubkiem dobrej kawy.

Smacznego!


Dodaj komentarz