Jak wytrwać w święta i się nie przejeść?

Jak wytrwać w święta i się nie przejeść?

“Tyle już wytrwałam na diecie i w święta pewnie wszystko szlag trafi!”

“Znowu przytyję!”

“Ciocia Helena znowu zrobi ten pyszny sernik, któremu nie mogę się oprzeć.”

“Jak ja po tych świętach mam zmieścić się w kieckę na Sylwestra?!”

I tak dalej… Przyznajcie się, kto z Was ma takie rozterki, gdy święta się zbliżają? Czy Wy też w święta przesiadacie się od stołu do stołu? Czy Wam też ciocie i babcie podtykają pod nos te pyszności, które w pocie czoła przygotowywały? A później wstajecie od stołu z wrażeniem plus 5 kg – znajome uczucie? Pocieszę Was, że nie jesteście jedyni z takim problemem – a nawet więcej – większość osób boryka się z tym w czasie świąt (ja również). A przecież w święta ma być miło, rodzinnie i wesoło. Owszem, jest to czas kiedy jemy więcej i to wcale nie są lekkie posiłki. Pierogi, kapusta, serniki, makowce, nie oszukujmy się, do dań “fit” nie należą. Jak więc wytrwać i nie stracić kontroli nad sobą? Zastosujcie się do kilku rad i wskazówek, a zapewniam, że święta będą lżejsze, Wasze sumienie czystsze, a układ pokarmowy wdzięczny 🙂

Po pierwsze: nie siadamy głodni do stołu!

jak wytrwać w święta

To najgorsze co można zrobić. Kiedy jesteśmy głodni, nasze zmysły zupełnie inaczej działają. Zapach jedzenia z nad stołu sprawi, że nie będziemy mogli się opanować. Wzrok także się wyostrzy – nagle wszystko będzie tak pięknie i smacznie wyglądało. Po prostu zapragniemy to wszystko zjeść, a później tego pożałujemy niestety. Zjedzmy jakąś małą przekąskę zanim usiądziemy do stołu. Może to być kawałek suchego pieczywa, kilka łyżeczek jogurtu naturalnego, kawałek banana czy jabłka. Wypijmy szklankę wody z cytryną lub soku. Już po dziesięciu minutach poczujemy się lepiej, głód nie będzie doskwierał, a smakołyki nie będą do nas “krzyczeć” żeby je zjeść.

Po drugie: wolne jedzenie!

To kolejna żelazna zasada. Nie jedzmy szybko, bo nikt nas nie goni, nikt nam z talerza nie zabierze jedzenia, nigdzie się przecież nie spieszymy. Każdy kęs dokładnie przeżuwajmy. Odkładajmy sztućce co kilka kęsów, aby zrobić chwilkę przerwy. Delektujmy się tym jedzeniem, przecież w święta wszystko jest takie pyszne! Wolne jedzenie sprawi, że organizm zyska czas na przekazanie informacji z żołądka do mózgu o tym, że już się napełnia. Dzięki temu zjemy mniej i nie wstaniemy od stołu ociężali.

Po trzecie: dużo wody i ziół!

Warto przed świętami zaopatrzyć się w zapas ziołowych herbatek – w szczególności mięty, rumianku i czystka. Starajmy się je pić jak najczęściej. Do tego warto dodać niegazowaną wodę z cytryną oraz zieloną herbatę. Takie napary pomogą w trawieniu ciężkich potraw i ulżą nam po obfitym obiedzie i kolacji. Wodę w szczególności powinniśmy pić przed posiłkiem, około 15-20 minut. Dzięki temu trochę oszukamy żołądek, który wcześniej poinformuje mózg, że jest już pełny (patrz: punkt pierwszy).

Po czwarte: ruch!

To bardzo ważne. I nie chodzi tu o katowanie się na siłowni i wylewanie hektolitrów potu. Można próbować się powstrzymywać, próbować oszukiwać żołądek i brać tabletki na trawienie, ale bez jakiegokolwiek ruchu nie poczujecie się dużo lepiej. Wyjdźmy chociaż na półgodzinny spacer (najlepiej dwa razy) w ciągu dnia , zabierzmy rodzinkę i swojego pupila ze sobą. Ruch sprawi, że układ trawienny zacznie lepiej pracować, świeże powietrze także w tym pomoże. A do tego poprawi się humor. Siedzenie za stołem pełnym ciężkich potraw powoduje, że brzuch jest cały czas skurczony i wszystkie narządy są ściśnięte. Wypełnianie ich jedzeniem prowadzi do bólów i skurczów oraz pogłębia to uczucie ciężkości. Wystarczy się rozprostować i odrobinę poruszać, a poczujemy się o wiele lepiej, żołądek będzie nam za to wdzięczny i czworonożny przyjaciel także się ucieszy 🙂

I po piąte: wszystko z głową!

jak wytrwać w święta

I na koniec, pamiętajmy, że święta to czas, w którym możemy sobie odrobinę odpuścić. Pozwólmy sobie na trochę przyjemności w postaci kawałka sernika czy kilku pierogów więcej. Dieta nie ucieknie, a święta to tylko 2 dni i na ten czas można darować sobie liczenie kalorii. Nie bądźmy jednak jak te odkurzacze, które wysuwają wszystko, co zobaczą na swojej drodze, bo to źle się skończy. Ważny jest umiar i zdrowy rozsądek. Zanim więc sięgniemy po kolejny kawałek słodkiego ciasta, dajmy sobie 15 minut i dopiero wtedy zdecydujmy, czy nadal chcemy go zjeść. A może jednak już nie mamy na niego ochoty? Pozwólmy sobie na więcej, ale tak, aby nie mieć później wyrzutów sumienia, bo to tylko zburzy dobry nastrój. A nawet jeśli coś nie wyjdzie i pokusa zwycięży, to… trudno! Świat się nie zawali od tego jednego kawałka ciasta za dużo. Niech to będzie motywacja do trenowania silnej woli 😉

Wesołych Świąt!

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, chciałabym wszystkim z Was, Waszym rodzinom, przyjaciołom i najbliższym, życzyć dużo zdrowia, ciepła i radości. Niech te kilka dni będą okazją do zwolnienia tempa, odpoczynku i rodzinnych spotkań. Niech wypełnia je miłość i uśmiechy na twarzach, a w nadchodzącym roku niech dzieją się tyko dobre rzeczy oraz spełniają marzenia.

jak wytrwać w święta

Wesołych Świąt!


Dodaj komentarz