Kopiec kreta

Kopiec kreta

Prawdziwy i domowy kopiec kreta, a nie żaden pudełkowy twór! Wydaje się Wam, że kopiec kreta to trudne ciasto i z tego powodu sięgacie po gotowce ze sklepu? Nic bardziej mylnego! Przyznaję, że kiedyś sama tak myślałam i robiłam kopiec kreta z pudełka. To dawne czasy, kiedy dopiero zaczynałam swoje przygody w kuchni i wielu rzeczy nie byłam świadoma. Teraz na takie produkty nawet nie spojrzę! Odkąd zrobiłam pierwszy raz domowy kopiec kreta od A do Z, to efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. Był o niebo lepszy od wersji gotowej, miał więcej smaku, pięknie pachniał czekoladą i kakao, a krem na bazie śmietany i ricotty to coś obłędnego. Musicie tego spróbować i zapewniam, że zapomnicie o jakichś oszukańcach pudełkowych!


Składniki

Ciasto czekoladowe

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki kakao
  • po łyżeczce sody i proszku do pieczenia
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • szklanka mleka
  • 3/4 szklanki oleju

Krem

  • 250 g ricotty
  • 400 ml śmietany kremówki
  • 3 czubate łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny + odrobina gorącej wody do rozpuszczenia
  • kilka kropel soku z cytryny
  • pół tabliczki czekolady (u mnie pół na pół mleczna z gorzką)
  • dodatkowo: 3 banany i sok z cytryny

Czas przygotowania

45 minut na ciasto + 20 minut na krem + 2-3 godziny chłodzenia

Liczba porcji

ok. 15

Wartości odżywcze w porcji:

  • Kalorie: 365
  • Białko: 6,5 g
  • Tłuszcze: 23,2 g
  • Węglowodany: 32,9 g

Przygotowanie

Ciasto czekoladowe

Do miski przesiewamy mąkę z kakao i dodajemy proszek oraz sodę. Dokładnie mieszamy. W osobnej misce ubijamy jajka z cukrem. Kiedy staną się jasne i puszyste, to dolewamy olej oraz mleko i łączymy wszystko razem. Na koniec dosypujemy suche składniki i szybko mieszamy do uzyskania jednolitej masy kakaowej. Gotowe ciasto przekładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy przez około 35 minut w 180 stopniach. Dla pewności sprawdzamy patyczkiem, czy się upiekło. Ciasto następnie dobrze studzimy.

Po wystudzeniu z ciasta wydrążamy wgłębienie o grubości około 0,5 cm, zostawiając 1 cm brzegu. Wydrążone kawałki ciasta kruszymy na mniejsze cząstki i przekładamy do miski.

Krem

Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie. Czekoladę drobno siekamy. Schłodzoną śmietankę dobrze ubijamy, aby była sztywna. W drugiej misce mieszamy ricottę z cukrem pudrem oraz odrobiną soku z cytryny. Do serka następnie przekładamy śmietanę i dokładnie mieszamy. Następnie wlewamy rozpuszczoną żelatynę, którą należy bardzo dobrze połączyć z kremem. Najlepiej robić to delikatnie trzepaczką. Żelatyna nie może być chłodna ani letnia, ponieważ wtedy od razu po dodaniu do kremu się ściągnie i powstaną grudki, a krem się nie ściągnie. Najlepiej dodawać jeszcze ciepłą żelatynę (ale nie zbyt ciepłą, żeby nie rozrzedzić kremu, musimy wyczuć „ten moment”). Na koniec do kremu dodajemy pokrojoną czekoladę i za pomocą łopatki delikatnie łączymy wszystko razem. Gotowy krem wkładamy jeszcze na kilka minut do lodówki.

Składanie ciasta

W czasie kiedy krem się jeszcze chwilę chłodzi, przygotowujemy banany. Obieramy je ze skórki i każdego przekrawamy na pół, a następnie każdą połówkę kroimy wzdłuż na cienkie plasterki. Pokrojone banany skrapiamy sokiem z cytryny, aby nie ściemniały.

Wydrążony spód ciasta kładziemy na tacy/talerzu/desce (czyli na czymś, na czym bez trudu możemy później nasz kopiec przenosić, kroić i co zmieści się do lodówki). Wnętrze wykopanego „dołka” smarujemy cienką warstwą kremu, a na niej następnie układamy ciasno banany. Na banany wykładamy resztę kremu, tworząc kopułę. Wyrównujemy powierzchnię. Pozostaje tylko obsypać kopiec ziemią, czyli pokruszonym ciastem, które wcześniej wydrążyliśmy. Przyklejamy je starannie do masy, lekko je dociskamy i staramy się całkowicie zakryć biały krem. Gotowy kopiec wkładamy na 2-3 godziny do lodówki, aby krem się ściągnął i ciasto delikatnie nabrało wilgoci, dzięki czemu łatwiej się będzie kroiło i będzie mięciutkie.

Przed podaniem nasz kopiec kreta można udekorować jeszcze listkami mięty.


Smacznego!



1 thought on “Kopiec kreta”

Dodaj komentarz