Tag: jesień

Placuszki dyniowe

Placuszki dyniowe

Jak dobrze zacząć dzień? Oczywiście dobrym i pożywnym śniadaniem, które od razu poprawi nam humor i doda energii. Jesień to czas, w którym zaczynam sezon na ciepłe śniadania, czyli owsianki, jajecznice, placuszki i naleśniki. A że teraz królową warzyw jest dynia, to dzisiejsza propozycja na 

Krem z pieczonych pomidorów

Krem z pieczonych pomidorów

Kto mnie zna, ten wie, że krem z pomidorów to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Uwielbiam tę zupę. Gęstą, aromatyczną, o intensywnym smaku pomidorów i ziół. Wspaniale smakuje z odrobiną oliwy, sera mozzarella oraz świeżą, podpieczoną ciabattą. Mmm… już na samą myśl się rozpływam. Według 

Krem z dyni i marchewki

Krem z dyni i marchewki

Jak jesień to dynia, a jak dynia to krem z dyni musi się na stole pojawić obowiązkowo! Tym razem w wersji nieco bardziej orientalnej, bo z dodatkiem marchewki, soku z pomarańczy oraz mleka kokosowego. Krem jest bardzo aromatyczny i rozgrzewający. Będzie idealny na jesienne pluchy. 

Leczo

Leczo

Jesienią to danie numer jeden u mnie. Szybkie i proste w przygotowaniu. Można zrobić od razu większą porcję i przechowywać w słoikach. Leczo jest bardzo aromatyczne, pikantne i rozgrzewające. W sam raz sprawdzi się na jesienne pluchy i chłody lub w zimowe dni, kiedy wrócimy 

Babeczki dyniowe

Babeczki dyniowe

Historii z dynią ciąg dalszy. Dziś dynia na słodko, czyli babeczki dyniowe. Mięciutkie, puszyste, o delikatnym cynamonowym aromacie, a do tego błyskawiczne w przygotowaniu. Świetnie komponują się z kubkiem kawy w jesienny i deszczowy dzień. Humor poprawia się od razu. Składniki (na około 6 babeczek) 

Konfitura z dyni i jabłek

Konfitura z dyni i jabłek

Sezon na dynię w pełni i warto to wykorzystać. Dynia to naprawdę cenne warzywo, bogate w witaminy i minerały. W smaku jest trochę mdła, ale to daje nam wiele możliwości na przyrządzenie z niej różnych potraw, od słonych do słodkich. Co roku, z dyni przygotowuję 

Ciasto półkruche ze śliwkami

Ciasto półkruche ze śliwkami

Przepisu na ciasto półkruche nauczyłam się od mamy. Było w moim domu odkąd pamiętam. Jego zapach kojarzy mi się z jesienią, kiedy śliwki węgierki są już dojrzałe, słodkie i pachnące. Pamiętam jak aromat zapiekanej kruszonki na owocach roznosił się po całym domu i nie mogliśmy