Usuwamy pestycydy z warzyw i owoców

Usuwamy pestycydy z warzyw i owoców

Piękne i jędrne pomidory, których czerwona skórka aż razi. Intensywnie zielone ogórki. Jabłka o błyszczącej i nieskazitelnej skórce. Idealnie okrągłe i różowe rzodkiewki. Wszystko piękne, kolorowe i wręcz wołające „Kup mnie i zjedz!”. Ale ale… Czy jesteście świadomi tego, jak dużo pestycydów znajduje się na tych cudownych warzywach i owocach, po które chętnie sięgamy i bez obaw zjadamy? No bo przecież na takim ryneczku to wszystko eko, wszystko bio, wszystko prosto z pola… No właśnie nie do końca. Jeśli nie kupujemy warzyw i owoców ze sprawdzonego lokalnego źródła, co do którego mamy pewność, że nie stosuje pestycydów i toksyn w uprawie, to niestety musimy być bardzo ostrożni.

W dzisiejszych czasach warzywa i owoce szpikuje się różnymi toksynami, zanieczyszczeniami, woskuje się skórkę, a wszystko po to by pięknie rosły, miały intensywne kolory i kusiły nas w sklepie swoim wyglądem. Niestety nie mamy pewności, czy jabłko, które właśnie kupiliśmy od tej uśmiechniętej Pani Basi na ryneczku, nie jest naszpikowane chemią. Pani Basia też tego nie wie (lub nie jest tego świadoma). Można więc sięgać po produkty bio w sklepach, ale prawdą jest, że teraz wszystko co bio, eko i organiczne jest drogie i to odstrasza nas, konsumentów. Co więc robić? Jak jeść zdrowo i ekologicznie i nie zrujnować tym samym domowego budżetu?

Niestety tego, co znajduje się w środku, nie sposób usunąć. Jeśli produkty są naszpikowane toksynami od wewnątrz, to ich nie usuniemy domowymi sposobami. Jest jednak światełko w tunelu, ponieważ w wielu przypadkach pestycydy znajdują się na skórce, a temu, co na zewnątrz możemy zaradzić. Jak? Odpowiedź jest banalnie prosta — trzeba MYĆ warzywa i owoce bardzo dokładnie, przy czym w stwierdzenie „bardzo dokładnie” to słowa klucz.


Prosty sposób na czyszczenie warzyw i owoców

Pomyślicie sobie, że mycie jak mycie, nic w tym nadzwyczajnego. A jednak warto wiedzieć jak robić to skutecznie. Nie będę tu pisała o tysiącu sposobów na mycie warzyw i owoców, bo z pewnością jest ich całe mnóstwo. Przedstawię po prostu ten, który ja sama stosuję, ponieważ jest on naprawdę prosty, szybki i przetestowany wiele razy. Właściwie nic nie będzie to kosztowało, bo wystarczą składniki, które z pewnością znajdują się w naszej kuchni, czyli:

  • ocet (najlepiej winny lub jabłkowy)
  • soda oczyszczona
  • plus: dwie miski i suche ściereczki

Cały „proces” będzie dwuetapowy i będzie polegał na moczeniu przez kilka minut produktów w dwóch roztworach: kwaśnym i zasadowym.

Etap 1

W większej misce (im większa, tym lepiej, ponieważ nie będzie trzeba robić tego na „raty”) mieszamy ze sobą chłodną wodę wymieszaną z octem w proporcjach: na jeden litr wody pół szklanki octu. Do takiego roztworu wkładamy produkty i pozostawiamy na 3-5 minut w spokoju. Nie musimy nic mieszać ani przy tym stać, spokojnie możemy zrobić sobie herbatę 😉

Etap 2

W drugiej misce przygotowujemy roztwór zasadowy, czyli mieszamy chłodną wodę z sodą oczyszczoną (na jeden litr wody wsypujemy łyżkę sody). Mieszamy, aby soda dobrze się rozpuściła. Z pierwszego roztworu wyciągamy wszystko i wkładamy bezpośrednio do drugiego i ponownie pozostawiamy je na 3-5 minut.

Po tym czasie nasze produkty wyciągamy z drugiej miski, płuczemy pod bieżącą wodą, osuszamy i już! Wszystko zostało oczyszczone i bez obaw możemy zajadać się pysznymi warzywami i owocami.

W taki oto tani, szybki i prosty sposób jesteśmy bardziej eko i możemy cieszyć się produktami, które są czyste i dużo zdrowsze dla nas.


Na co zwrócić szczególną uwagę?

Zanim jednak złapiemy za miski i zaczniemy wrzucać do nich wszystko, co mamy w lodówce, to trzeba mieć na uwadze kilka drobnych rzeczy.

Po pierwsze, na które warzywa i owoce zwrócić szczególną uwagę? Jedne są bardziej, a inne mniej narażone na działanie toksyn i pestycydów. Niestety w czołówce tych najbardziej zanieczyszczonych są nasze ukochane truskawki. A co dalej? Spójrz na te dwie listy poniżej.

🙂

  • awokado
  • kapusta
  • szparagi
  • mango
  • cebula
  • bakłażan
  • kiwi
  • kalafior

Tutaj możemy być spokojni i nie musimy się stresować toksynami.

🙁

  • truskawki
  • jabłka
  • brzoskwinie
  • nektarynki
  • gruszki
  • wiśnie
  • ziemniaki
  • seler
  • pomidory
  • papryka
  • ogórki

Tu niestety gorzej. Na te produkty trzeba zwrócić szczególną uwagę i starannie je wybierać.

Po drugie, jak radzić sobie z różną strukturą warzyw i owoców? No właśnie, jabłka są zupełnie inne niż truskawki. Jabłka, gruszki, pomidory czy ogórki możemy bez obaw moczyć w wodzie przez kilka minut. Nie wpłynie to na ich smak i strukturę. Co innego w przypadku truskawek, winogron, czy dojrzałych brzoskwiń. Są bardzo miękkie, mają dużo wody w składzie i moczenie ich w takich roztworach sprawi, że będą szybciej pleśnieć. Warto więc moczyć te owoce nieco krócej niż pozostałe. Polecam również robić to tuż przed jedzeniem, aby nie ryzykować powstania pleśni. Żeby to ryzyko zmniejszyć, starajmy się je dokładnie osuszać ręcznikiem papierowym lub czystą ściereczką tuż po płukaniu.


Reasumując…

Idealnie, gdybyśmy sami w ogródkach i na balkonach mieli swoje małe uprawy warzyw. Bylibyśmy wówczas w 100% pewni, że wiemy, co jemy. Jednak kto ma dzisiaj czas na uprawę swoich roślin? Tylko nieliczni, więc musimy sobie radzić inaczej. Bycie ekologicznym i zjadanie organicznych produktów nie musi jednak oznaczać chudego portfela. Nie musimy również jeździć kilometrów za miasto i na wieś w celu kupienia dobrych i zdrowych produktów. Warto jednak świadomie kupować i dokładnie sprawdzać pochodzenie kupowanych produktów. I kiedy je kupimy i przyniesiemy do domu, to od razu je MYĆ! To pierwszy krok do zdrowia. A żeby zrobić to dokładnie, wystarczy poświęcić kilka minut i składniki z kuchennych szafek, aby być pewnym, że to, co zjadamy i podajemy swoim dzieciom, jest dobre, zdrowe i czyste.


Może i Wy macie swoje sposoby na oczyszczanie warzyw i owoców z toksyn? A może macie jakieś sprawdzone miejsca, w których kupujecie ekologiczne produkty. Dajcie znać!



1 thought on “Usuwamy pestycydy z warzyw i owoców”

Dodaj komentarz